Maroko część druga: Essaouira

Essaouira. As-Sawira. Mogador. W średniowieczu dość ważny port handlowy, który przechodził z rąk do rąk. W XVI wieku miasto zdobyli Portugalczycy i to oni zapoczątkowali budowę fortecy, której mury  można podziwiać na starym mieście. W kolejnych latach budowę kontynuowali władcy arabscy, którzy panowali na tych terytoriach. Od XIX wieku na wskutek zmian szlaków handlowych miasto popadało powoli w zapomnienie. W ostatnich latach przypomnieli sobie o nim turyści. Dla nas Essaouira miała być odpoczynkiem po hałaśliwym Marrakeszu.

Po mniej więcej trzech godzinach jazdy klimatyzowanym autobusem docieramy tutaj z Marrakeszu (bilet kosztował 75 Dh). Już na przystanku autobusowym dopada nas chmara naganiaczy. Wybieramy jednego z nich i krótko mówimy mu o naszych oczekiwaniach. Początkowo zaprowadził nas do hotelu 5*, który jakby nie patrzeć był poza naszym zasięgiem finansowym. Nieco się skrzywił, że jego wybór nam nie odpowiada jednak jego kolega kuzyna sąsiada wujka znajomy prowadzi niedaleko mały hotelik, który na pewno będzie nam odpowiadać. I faktycznie tym razem było OK. Hotelik w drugim rzędzie zabudowy, a z tarasu na dachu budynku doskonale było widać ocean. Idealne miejsce na leniwe poranne śniadania, które notabene było w cenie pokoju. Za dwie osoby płaciliśmy 220 dirhamów, oczywiście ze śniadaniem.

Leniwa Essaouira

Właśnie w tej uliczce mieścił się nasz hotel, za tymi budynkami po lewej już tylko ocean.

Essauira

Przy tej uliczce znajdował się nasz hotel

Starą część Essaouiry, czyli medynę okalają mury, na których od strony oceanu zachowały się jeszcze resztki armat.

Essauira, mury obronne

Pozostałości dawnej militarnej świetności Essaouiry

Mury obronne Essaouiry

Mury obronne Essaouiry

Wieczorem przekonaliśmy się dlaczego Essaouira określana jest mglistym miastem. Wchodząc do portu miało się wrażenie jakbyśmy przenieśli się do Londynu, a zza rogu miał wyskoczyć Kuba Rozpruwacz. Robiąc poniższe zdjęcie obserwowaliśmy jak znad oceanu nadciąga mgła. Chwilę później widzialność spadła do jednego, góra dwóch metrów.

Essauoira - port we mgle

Zamglony port w Essauoirze

Essaouira, uliczki medyny

Uliczki medyny w Essaouirze

Kotów w Maroko jest dużo, praktycznie są wszędzie, jednak w Essauirze jest ich mnóstwo i są bardzo spragnione pieszczot. Wystarczy pogłaskać jednego a za chwilę na swoją chwilę pieszczot czeka stadko.

Essaouira

Jeden z mieszkańców miasta. Kotów jest tam zatrzęsienie i mają się dobrze.

Jak na miasto portowe przystało, najważniejszym punktem miasta jest właśnie port. Nadal czynny, codziennie wypływają stąd na połowy dziesiątki, jeśli nie setki mniejszych i większych łódek. Gdy wszystkie są w porcie stanowią barwny element krajobrazu.

Essaouira, niebieskie łodzie w porcie

Niebieskie łódki w porcie to znak rozpoznawczy Essaouira

Essaouira, port

Łodzie jeszcze inaczej

Tuż obok portu codziennie można zjeść świeże owoce morza. Wystarczy na jednym ze stoisk wybrać małe conieco z oferty, by za chwilę otrzymać je na stole w zgrilowanej postaci. Za porcję ryb, krewetek, langust dla dwóch osób z surówką i napojami zapłaciliśmy 150 dirhamów (około 15 euro).

Sea food w Maroku

Wszystko co rybacy złowią można zjeść w tutejszych knajpkach.

Spacerując po murach można zwiedzić pozostałości fortyfikacji.

Essaouira

Widok na mury obronne

Essaouira

Essaouira

Widok na mury obronne starego miasta

DSC00513_mini

Niektórzy tubylcy chętnie pozują do zdjęć. Część z nich chce później drobną opłatę.

To okienko na zdjęciu poniżej jest chyba najczęściej fotografowanym miejscem. To tutaj gromadzą się ludzie by zrobić taką, lub podobną fotkę z sobą lub bez.

Essaouira

Taki widok znajdziecie niemal na każdej pocztówce z Essaouiry

Essaouira

Bama portowa i widok z portu na miasto

Essaouira

Uliczki medyny kryją wiele takich zaułków

Essaouira

Błękitne drzwi to jeden z elementów charakterystycznych dla starego miasta Essaouiry

Essaouira

Miejscowe rękodzieło czy made in China?

Essaouira

Sprzedawcy dywanów pracują do późnych godzin wieczornych.

Essaouira

W murach starego miasta znajduje się mnóstwo mniejszych i większych riadów i hotelików.

Essaouira

Uliczka złotników i jubilerów

Jedna z wielu podobizn Jimiego Hedrixa, które można znaleźć na murach Essauiry:

Essaouira

Portret Jimiego H. na rozdzielni elektrycznej.

Opuszczając mury mediny można trafić na plażę: szeroka i piaszczystą. Uważać należy jedynie na naturalne pływy oceanu. W ciągu kilku godzin ocean może pochłonąć kilka metrów plaży. Warto o tym pamiętać, idąc popływać w wodzie. Nam się udało, ale niewiele brakowało by nasze rzeczy również zakosztowały kąpieli w słonej wodzie 😉

Essaouira

Miejscowe dzieci chętnie uczą się surfowania na własnoręcznie zrobionych deskach.

DSC00598_mini

Essauira plaża

Plaże w Essauirze są naprawdę szerokie. Miejscami ma się wrażenie bytności na pustyni

Essaouira, plaża

Chętni mogą pojeździe na wielbłądzie. Jak na pustyni 😉

Można oczywiście skorzystać z przejażdżki wielbłądem. Zresztą to nie jedyna okazja na wydanie pieniędzy. Co jakiś czas nagabywali nas sprzedawcy ciasteczek, „happy cakes, mister” 😉 W przewodnikach można się spotkać z opinią, iż policja marokańska w ten i inne podobne sposoby, przeprowadza prowokacje.

Początkowo nasz plan zakładał dwa dni w Essauirze, Atmosfera miasta nas rozleniwiła tak, że nieco zmieniliśmy nasz wcześniej ustalony plan. Dopiero czwartego dnia  wyjechaliśmy w kierunku Marrakeszu, by tam przesiąść się do autobusu do Beni Mallal. Ale o tym w następnym wpisie.

6 comments

Dodaj komentarz

  1. Anna · Styczeń 22, 2015

    Tam nie dotarlam podczas mojej podrozy po Maroku – ale sadzac po zdjeciach to na bank by mi sie tam podobalo 🙂

  2. Tomek Pierzchała · Styczeń 22, 2015

    Tylko raz w życiu zdarzyło mi się nie zjeść w całości zamówionych owoców morza. W Esassaouirze właśnie. Grillowane krewetki w porcie były przepyszne, ale po prostu było ich za dużo… 😉

  3. kami · Styczeń 22, 2015

    cudowna jest Essaouira! wcale Wam sie nie dziwię, że dłużej zostaliście! ja tylko na jeden dzień z Marrakeszu wyskoczyłam, ale zdecydowanie bym nie miała nic przeciwko posiedzeniu tam kilka dni! cudowna mieścina!

  4. Martyna · Styczeń 22, 2015

    Podczas ostatniego pobytu w Maroku udało mi się dotrzeć do Essaouiry. Fantastyczne miasteczko i owoce morza palce lizać. Uwielbiam te małe wąskie uliczki 🙂

  5. Mucha w sieci · Styczeń 22, 2015

    Ooo, kolejny blog i kolejny raz Maroko 🙂 Przepiękne są kolory w tym mieście, dużo wypatrzyłam szczegółów, które koniecznie chciałabym zobaczyć i sfotografować – małe daszki, piękne kafelki i koniecznie stoiska z owocami morza!

  6. podrozejozina.pl · Styczeń 22, 2015

    Piękne to zdjęcie niebieskich łódek. Lubię takie zestawienia szczegółów.