Jak się śpi w Sound Garden Hotel Airport?

Jeśli mamy taką możliwość, to podczas naszych pobytów w Warszawie nocujemy w hotelu InterContinental. Czasami jednak zdarza nam się wybrać jakiś inny hotel. Przy okazji naszej ostatniej wycieczki do stolicy wybraliśmy Sound Garden Hotel Airport. Czy warto go brać pod uwagę podczas planowania pobytu w Warszawie?

Budynek Sound Garden Hotel widziany od ogrodu.

Budynek Sound Garden Hotel widziany od ogrodu.

Hotel

Sound Garden Hotel Airport to trzygwiazdkowy obiekt o bardzo nowoczesnej architekturze. Zarówno bryła, jak i wnętrze hotelu można określić dość modnym słowem: designerskie. We wszystkich materiałach promocyjnych hotel zachwala swoje ekologiczne podejście od oszczędzania energii, nie tylko elektrycznej, po wykorzystanie wody deszczowej.

Recepcja

Recepcja

Położenie

Hotel mieści się na alei Żwirki i Wigury, jest to główna droga dojazdowa z centrum Warszawy na lotnisko na Okęciu. Spod hotelu do centrum miasta (Pałac Kultury i Nauki) jest około 5,5 km, natomiast na lotnisko Chopina około 3,5 km. Tuż przy hotelu znajduje się przystanek komunikacji miejskiej, którą można dojechać zarówno na lotnisko, jak i do centrum miasta (dworzec PKP i dalej na Krakowskie Przedmieście niemal pod samą kolumnę Zygmunta).

Pokój

Pokój standardowy jest niewielki – razem z malutkim korytarzykiem i łazienką ma mniej więcej 14-15 metrów kwadratowych. Hotel chwali się, że jest to wynikiem ich ekologicznego podejścia: na potrzeby budowy dzięki temu wycięto mniej drzew, do ogrzania mniejszego pokoju potrzeba mniej energii itp. Mały metraż wymusił dość sprytnie rozmieszczenie schowków na bagaże. Znajdują się one w szufladach pod łóżkiem. Dla podróżujących we dwójkę wydaje się to być wystarczającym rozwiązaniem. My byliśmy jednak z dzieckiem i po wstawieniu wózka, zrobiło się po prostu ciasno. W łazience znajdziemy prysznic, umywalkę oraz toaletę. Od pokoju dzielą nas tylko dwie tafle przeźroczystego szkła zamiast ścianek. O ile jeszcze korzystanie z prysznica będąc na widoku współlokatora nie jest zazwyczaj krępujące, to już korzystanie z toalety wymaga zachowania nieco prywatności, o którą w takiej sytuacji trudno. Taka mała wpadka przy projektowaniu pokoju, ale ponoć takie trendy teraz panują w wystroju wnętrz.

Pokój w Sound Garden Hotel

Pokój w Sound Garden Hotel

Mały, ale sprytnie zaprojektowany pokój w Sound Garden Airport Hotel

Mały, ale sprytnie zaprojektowany pokój w Sound Garden Airport Hotel

Malutka łazienka

Malutka łazienka

Łóżka zajmuje całą szerokość pokoju. Tuż nad jednym wezgłowiem wisi płaski TV oferujący kilkanaście programów telewizyjnych, kilka aplikacji internetowych, m.in. You Tube oraz informacje hotelowe. Tuz przy łóżku znajduje się obrotowy panel sterujący oświetleniem oraz roletami w oknie. Tam też znajdziemy gniazdka elektryczne oraz porty USB. Dzięki roletom można odciąć się całkowicie od świata zewnętrznego, hotel zapewnia, że pokoje są również dźwiękoszczelne.

Śniadanie

To chyba największe zaskoczenia podczas naszego pobytu w Sound Garden Hotel Airport. Nieco rozpieszczeni śniadaniami w InterContinentalu i mając na uwadze trzy gwiazdki widniejące obok nazwy, nie mieliśmy zbyt wielkich oczekiwań. Śniadanie podaje się w restauracji na parterze, który jest jedną wielką otwartą przestrzenią. Do wyboru jest kilka, jeśli nie kilkanaście rodzajów sałatek, owoców, wędlin czy serów.

Restauracja w hotelu Sound Garden

Restauracja w hotelu Sound Garden

Śniadaniowe propozycje w hotelu Sound Garde

Śniadaniowe propozycje w hotelu Sound Garde

Śniadaniowe propozycje w hotelu Sound Garde

Śniadaniowe propozycje w hotelu Sound Garde

Śniadaniowe propozycje w hotelu Sound Garde

Śniadaniowe propozycje w hotelu Sound Garde

Śniadaniowe propozycje w hotelu Sound Garde

Śniadaniowe propozycje w hotelu Sound Garde

Śniadaniowe propozycje w hotelu Sound Garde

Śniadaniowe propozycje w hotelu Sound Garde

Serce restauracji czyli otwarta kuchnia

Serce restauracji czyli otwarta kuchnia

Śniadaniowe propozycje w hotelu Sound Garden

Śniadaniowe propozycje w hotelu Sound Garden

Nasze wrażenia

Hotelu Sound Garden na pewno nie będziemy brali pod uwagę podczas naszych podróży z dzieckiem. Pokoje są małe, hotel nie oferuje łóżeczek – inne hotele bardziej dbają o gości z pociechami. Czy będziemy go brać pod uwagę podczas podróży bez Piotrka? Hotel zrobił na nas spore wrażenie, ale… Według nas projektanci poszli za bardzo w stronę wyglądu, nieco zapominając o użyteczności i komforcie. O ile małe pokoje, brak szafy jesteśmy w stanie zaakceptować, o ile tafle szkła oddzielające łazienkę od pokoju zamiast normalnej ścianki jesteśmy w stanie przetrawić, tak brud w pokoju jest czymś co trudno zaakceptować. I nie jest to brud wynikający tylko li ze złej pracy personelu sprzątającego, a właśnie z założeń projektanta. Otóż pomiędzy oknem a łóżkiem znajduje się wolna przestrzeń, około 50 cm, w której znajduje się m.in. ogrzewanie. Jest ona na poziomie łóżka przykryta ażurową konstrukcją drewnianą. Niestety kurz ma to do siebie iż opada wszędzie równo, a sprzątaczki choć na pewno sprzątają, to tylko tam gdzie mają dostęp. A do podłogi pod oknem dostępu nie mają, a tam zalega dość gruba warstwa kurzu, resztek włosów itp. Pomijając tę „wtopę” hotel jest całkiem ciekawą propozycją, zwłaszcza gdy przylatujemy na lotnisko w późnych godzinach wieczorno-nocnych lub odlatujemy z Warszawy wcześnie rano.

Brud za łóżkiem

Brud za łóżkiem

Sound Garden – czasem nawet najfajniejsze wizualnie projekty niekoniecznie muszą być funkcjonalne.

Zobacz: Sound Garden Airport Hotel na Bookingu.

2 comments

Dodaj komentarz

  1. Paweł LubiePodroze.eu · Październik 13, 2015

    Nigdy nie byłem, póki co być nie planuję…

  2. Rafal • HotelSpotter · Październik 13, 2015

    Nie nocowałem w tym hotelu, ale śniadania wyglądają zachęcająco… czego o wielkości pokoju czy tym brudzie za łóżkiem powiedzieć nie można… 🙂