Islandia: podsumowanie

Czas na cyferki, cyferki i jeszcze raz cyferki, czyli małe podsumowanie naszego wyjazdu. Na Islandii byliśmy tydzień, z tego, co zakładaliśmy nie zobaczyliśmy wielorybów (widać mamy szczęście do bycia w 5% ), nie widzieliśmy z bliska (na wyciągnięcie ręki, bo z odległości paru metrów, jak latały, to tak) maskonurów, nie kąpalismy się w najpiękniejszym „ścieku” świata (zabrakło czasu) i nie zjedliśmy zgniłego rekina. Nie wykąpaliśmy się w Morzu Grenlandzkim (jednak woda była zbyt lodowata), nie próbowaliśmy wejść na Eyjafjallajökull (wymagałoby to osobnej wyprawy na lodowiec). Odnaleźliśmy jednak wrak Dakoty, dotarliśmy do Lodowej Laguny, na Fiordach Zachodnich odnaleźliśmy piękną, piaszczystą plażę, karmiliśmy dorsze z ręki. Dotarliśmy najdalej na północ jak tylko się da na tej wyspie. Zjedliśmy pyszne ryby, których nazw nie pamiętamy, zjedliśmy zupę z homara. W sumie przez te siedem dni przejechaliśmy 3782 km. Ile nas to wyniosło?

Loty i przejazdy autobusem:

  • Wrocław – Londyn Stansted, Ryanair – 152 złote
  • lotnisko Stansted – Londyn – lotnisko Luton, dwa razy easyBus- razem od osoby: 4,98 funta
  • Londyn Luton – Reykjavik -Londyn Luton, easyjet – 262 złote (kupowane pierwszego dnia sprzedaży)
  • Londyn Luton – Łódź, Wizzair – 39 złotych
  • Łódź – Wrocław, PolskiBus – 30 złotych

Noclegi:

Samochód:
wynajęcie: niecałe 198 euro/7 dni, z karty ściągnięte zostało 856 złotych (tutaj do kosztów powinniśmy wliczyć jeszcze zaliczkę za drugie auto, która nam przepadła, ale żeby nie zaciemniać kosztów to nie wliczyłem jej). Do tego wypożyczalnia zablokowała 1500 euro tytułem kaucji. Kaucja została zwolniona następnego dnia po zwrocie samochodu.
paliwo: 70 771 koron, co banki przeliczyły nam na około 1990 złotych

Koszt wynajmu samochodu oraz paliwa dzieliliśmy na trzy osoby, reszta kosztów podana jest na osobę.

Obiady, które zamawialiśmy w restauracjach, kosztowały nas mniej więcej 3000 koron, czyli z grubsza 80 złotych. Za litr paliwa (benzyna) płaciliśmy 248,90 korony, czyli około 6,70 złotych. Na Islandii jest sieć tanich sklepów BONUS, coś w stylu Biedronki/Lidla. W większości przypadków ceny nie powodują zawału serca. Wyjątkami są owoce i warzywa, pieczywo. Te artykuły są dużo droższe, niż w Polsce. Najtańszy chleb tostowy, z jakim się spotkaliśmy kosztował 300-350 koron za opakowanie ok. kilograma. Alkohol w sklepach praktycznie jest nieobecny, piwo w sklepie ma max 2,5% alkoholu, mocniejsze dostaniemy w sklepach monopolowych lub knajpach. Ceny w Bonusie: za półlitrową puszkę około 100 koron/2,70 złotych, w normalnych sklepach bywa i dwa razy drożej. W pubach pół litra normalnego piwa kosztuje 600-900 koron. Puszka Coca-Coli itp. – ok. 80 – 100 koron, udziec barani 800-1500 koron/kg, pomidory 300-400 koron/kg. Bonus na swoim profilu na Facebooku publikuje skany gazetek, więc można sprawdzić ceny. Filiżanka kawy w kawiarni 300-500 koron. Magnesy na lodówkę od 590 koron, te ładniejsze potrafiły kosztować 1000 koron i więcej. Więcej cen w tej chwili mi nie przychodzi do głowy, jeśli coś sobie przypomnę – dopiszę, jeśli chcecie zapytać – pytajcie w komentarzach.

Na Islandii tanio nie jest, ale byliśmy zaskoczeni, i to pozytywnie, poziomem cen. Spodziewaliśmy się sporo wyższych. Jak się okazuje, ceny w marketach nie są wygórowane. Na pewno stołowanie się w restauracjach, codzienne imprezowanie w pubach, może poważnie nadwerężyć portfel. Na szczęście Islandia ma tak dużo do zaoferowania, że brakuje czasu na wydawanie pieniędzy. Islandia tak nas zauroczyła, że wszyscy troje chcemy tam pojechać kiedyś jeszcze raz.

Aby polecieć na Islandię nie jest wymagany paszport, można posługiwać się dowodem osobistym – Islandia jest członkiem układu z Schengen.

W punktach informacji turystycznej, czy to na lotnisku, czy to w miastach, czy to przy większych atrakcjach turystycznych możecie znaleźć kupony, upoważniające do darmowej kawy na stacjach benzynowych OLIS. Ostatniego dnia, w drodze powrotnej, uratowały nam życie. 😉

1 złotówka = około 36-37 koron

100 koron = około 2,70 złotych

One comment

Dodaj komentarz

  1. justynaenbarcelona · Czerwiec 20, 2012

    bardzo przydatne informacje- ja juz nie moge doczekac sie wyjazdu !!